City break: Kopenhaga | Hotele Guldsmeden (Manon Les Suites & Babette)

Do Kopenhagi miałyśmy wybrać się z początkiem marca 2020 roku, ale z wiadomych przyczyn musiałyśmy ten wyjazd przełożyć – wtedy jeszcze nie wiedziałyśmy, że na tak długo. Dania do obostrzeń kowidowych podchodziła bardzo rygorystycznie, przez co plany na wyjazd przeciągnęły się aż o dwa lata. Ale na ten wyjazd warto było czekać, bardzo było warto.

To tak słowem wstępu, teraz przejdźmy do konkretów.

O Kopenhadze..

Kopenhaga to piękne, bogate w przepiękną architekturę miasto o niesamowitym klimacie w stylu slow. Bo tak właśnie się tu żyje: powolutku i hygge. Gdybym miała porównać to miasto do takich, które już widziałam, to powiedziałabym, że jest miksturą Warszawy, Paryża i Amsterdamu.

Kameralnie, klimatycznie w iście skandynawskim stylu. Od klimatycznych kawiarni, niekonwencjonalnych galerii i sklepów po wyjątkowe restauracje, szykowne butiki i stylowe wnętrza.

W Kopenhadze panuje porządek. Porządek w knajpach, na ulicach, na przejściach dla pieszych – wszystko tak, jak należy. Ludzie nie przechodzą na czerwonym świetle, na chodnikach w powiewie wiatru nie tańczą puste opakowania po Snickersach. Fajnie, czysto, miło, spokojnie i bezpiecznie tak, że nie bałabym się pójść sama do sklepu po 22.

Transport Publiczny

Poruszanie się po Kopenhadze jest łatwe, tanie i przyjemne dzięki świetnym połączeniom (metro/pociąg) czy chociażby możliwości wypożyczenia roweru w wielu, ogólnie dostępnych punktach w centrum, na przedmieściach i hotelach. Połączenie lotnisko-centrum (pociągiem) to koszt ok 37DDK/5 Euro.

Amalienborg

Modna Kopenhaga

Styl skandynawski charakteryzuje się prostotą, ciepłymi, naturalnymi odcieniami i jest jednym z najpopularniejszych elementów wnętrzarskich i modowych na całym świecie. Przechadzając ulicami Kopenhagi na każdym kroku da się odczuć to estetyczne wyczucie smaku a mnie to bardzo zachwyciło.

Koszta

Kopenhaga jest droga – w porównaniu z innymi, europejskimi destynacjami i panuje taka dziwna rozbieżność, bo choć hotele cenowo raczej nie różnią się od tych w UK, Francji etc, to już np. ceny w kawiarniach i restauracjach potrafią zadziwić. Dla przykładu: godzinny rejs statkiem to koszt 50DDK – tyle samo kosztuje kawa w przeciętnej kawiarni – bez sensu.

Da się zjeść tanio, można też chodzić po mieście i zwiedzać za darmo – ale jeśli chcecie skorzystać z jakichś tam atrakcji, powiedzmy pójść do muzeum, na kawę i ciastko i na kolację w przeciętnej restauracji – to myślę, że należy się przygotować na ponad 1000DDK dziennie (Ja to oczywiście szacuję wg. własnego zwyczaju podróżowania/zwiedzania).

Hotele

Hotele, w których się zatrzymałyśmy to jedne z najpiękniejszych miejsc, jakie w życiu widziałam. Oba należą do tej samej sieci ”Guldsmeden” i najchętniej zamieszkałabym w którymś na stałe, tak mnie zachwyciły.

Manon Les Suites

To hotel usytuowany przy ruchliwej ulicy, obok rzeki Ladegårdsåen na przedmieściach centralnej Kopenhagi, oddalony o ok. 30 minut pieszo od centrum i 25min metrem od lotniska. No i co tu dużo mówić, ja myślę, że zdjęcia powiedzą wszystko. Ten hotel to marzenie, z zewnątrz wygląda zupełnie niepozornie, nie zwróciłabym na niego uwagi gdyby nie fotografie w internecie, pokoje z resztą też nie są jakieś wybujałe, ale strefa Bali – czyli basen w dżungli – przyprawiło mnie o dreszcze i łzy wzruszenia.

Kiedy powracam myślami do wieczorów w niemal pustym basenie, w tle gra muzyka, ja na plecach w ciepłej wodzie, wokół palmy, zieleń. Przy basenie znajduje się bar, w którym można zamawiać drinki i przekąski, drinki można pić w basenie, przekąski konsumować na leżaczkach albo przy stolikach – tak właśnie wygląda raj.

Wybrałyśmy opcję ze śniadaniem i było okej – niewielki wybór, ale smacznie, produkty organiczne, świeże, dobrej jakości. W pokojach szeroki wachlarz kosmetyków i rzeczy pierwszej potrzeby (szczoteczki do zębów, pasty, grzebień itp.), kapcie, szlafroki – to zawsze cieszy i pozwala poczuć się jak w domu.

Babette

To hotel należący do tej samej sieci (Guldsmeden) więc przyznam, że oczekiwania miałam duże. Na szczęście nie zawiódł, a wręcz bardzo zachwycił. Powiedziałabym, że to spokojniejsza wersja Manon Les Suites, w którym grała muzyka i piło się drineczki przy basenie – w Babette był odpoczynek, wino na tarasie z widokiem na miasto, cisza, spokój i lepsza lokalizacja, bo w samym sercu Kopenhagi.

Pokoje przepiękne, jasne, ciepłe, przestronne, z wystrojem ni to balijskim, ni skandynawskim – zachwyt!

Na parterze Babette znajduje się przepiękna restauracja ”Skagen Fiskerestaurant” a na samej górze taras ze strefą SPA.

Fajne miejsca

Szczerze powiedziawszy Kopenhaga ma w sobie niesamowity urok, tu można przylecieć bez planu i pozwolić się sobie zgubić w mieście, odkrywać je bez mapy. Kilka punktów, które polecam zobaczyć to:

Nyhavn

Słynny port z widokiem na barwne domki i przystań to wizytówka Kopenhagi. Jeśli już się tam znajdziecie, bardzo polecam godzinny rejs wzdłuż przystani z przewodnikiem, który podczas rejsu opowiada o zabytkach Kopenhagi.

SMK – Statens Museum for Kunst

Fantastyczna galeria z pięknym, przeszklonym wnętrzem, sklepem z pamiątkami/książkami i klimatyczną kawiarnią.

Atelier September

Bardzo instagramowa kawiarnia, wypromowana przez influencerów/blogerów i telewizję – ja widziałam to miejsce w DDTVN i postanowiłam sprawdzić. Przyznaję, że wypiłam tam jedną z najlepszych kaw w życiu. Nie próbowałam ich słynnych śniadań, ale zjadłam smaczne ciasto. Samo miejsce jest bardzo przytulne, choć bardzo zatłoczone, oczywiście w weekendy najbardziej – więc jeśli chcecie coś na szybko, bez oczekiwania na stolik – to nie tu.

Café Feel Good

Rewelacyjna kawiarnia, bardzo kameralna i szalenie przytulna. Przepyszne śniadania i kawa, baaardzo polecam!

Mojoe Kitchen & Bar

Świetne, klimatyczne miejsce na brunch/obiad i drinki.

Maison d’Angleterre

Jeśli lubicie słodkie wypieki, to miejsce Was zachwyci!

Podsumowując, Kopenhaga jak Paryż – nigdy się nie znudzi. Tam można wracać bez końca, eksplorować, smakować, na weekend albo na dłużej. Love you, Copenhagen!

You May Also Like