Londyn: Gdzie zjeść?

Moje wizyty w Londynie zawsze są motywowane a) spotkaniami z Angelą i b) jedzonkiem. I w sumie te dwa powody się ze sobą łączą, bo Angela jest mistrzynią w odnajdywaniu wyjątkowych miejsc, więc ten post powstał głównie dzięki niej 😉

Londyn to jedno z moich ukochanych metropolii, kocham ten gwar, kontrast i te wszystkie super miejscówki, które wyrastają jak drzewa po deszczu, przez co przy każdej wizycie odkrywam to miasto na nowo.

Dziś oprowadzę Was po moich ulubionych knajpkach (będę aktualizować wpis na bieżąco, bo czuję, że ta lista z czasem się powiększy).

The Prince Albert – Notting Hill

Jeśli jesteście w UK po raz pierwszy, to nie możecie pominąć tradycyjnego, brytyjskiego pubu, czyli ”drugiego domu” Brytyjczyków. Zjecie tu tradycyjne fish & chips, kurczaka z purée i sosem gravy i najważniejsze – W The Prince Albert znajduje się Beer Garden, czyli klimatyczna miejscówka na świeżym powietrzu. Sam Pub nie powala, ale Beer Garden to miejsce idealne na spotkania z przyjaciółmi, lampkę Aperolu czy kufel piwa.

Peggy Porschen – Belgravia

Zaskoczeni? Pewnie nie, bo to najbardziej instagramowe miejsce na mapie Londynu. I co prawda jest ono zwykle oblegane przez instagramerki, ale ma do zaoferowania znacznie więcej, niż tylko słodki kadr. Peggy specjalizuje się w słodkich wypiekach i właśnie dla tych wypieków warto tam zajrzeć. Wyborne bezy i ciasta, pyszna kawa.. a to wszystko w.. cukierkowych okolicznościach.

We are Cha Cha – Notting Hill

Ukryta perła najpiękniejsze dzielnicy Londynu – Notting Hill.
Cha Cha znajduje się na uboczu, więc ukryjecie się tam przed tłumami turystów, ale co to jest za miejsce! Nie wiem, czy równie pyszne śniadanie znajdziecie gdziekolwiek indziej. Tosty z awokado i śniadania na słodko – to jest miejsce, które trzeba, trzeba, trzeba odwiedzić!

Feya Cafe – Bond Street

Kolejne bardzo instagramowe miejsce, więc trzeba się liczyć z kolejkami (ja jestem tą szczęściarą, która zawsze dostaje super stolik i jakimś cudem trafia na brak kolejek, ale z tym trzeba się urodzić. Albo wcześnie wstawać). Brunche i desery w Feya to dzieła sztuki, przepiękne i przepyszne. Koniecznie wypróbujcie buraczanego latte (Ruby beetroot) kocham!

Farm Girl (Notting Hill)

Fajna, klimatyczna knajpa, w której zjecie najlepszą Acai Bowl i Rice paper rolls, NIEBO!!!

GRIND (Covent Garden)

Kawiarnia & restauracja i cocktail bar z cudownym klimatem i pysznymi propozycjami brunchowymi. Dla mnie będzie avo on toast, jak zwykle!

MAMASONS Dirty Ice Cream

Tu nie muszę pisać nic, zerknijcie na ich menu. Niepozorne miejsce, absolutnie genialne, prowadzone przez uśmiechniętych, miłych, młodych ludzi z Filipin.

Rum Kitchen Soho – Carnaby Street

Dla fanów kuchni karaibskiej, mięsożerców i tych ostro-lubnych. Tu przychodzi się jeść – nie gadać. Tak tylko uprzedzam, bo muzyka i smaki w Rum Kitchen zagłuszają wszelkie smutki.

Attendant – Hackney

Znaleziona przypadkiem i w sumie nie oczekiwałyśmy, że będzie jakaś WOW. Ale była. Nie znajdziecie lepszej śniadaniowni w Hackney, macie moje słowo.

Starfish loves coffee

Piękne, kolorowe latte, śniadania na słodko i słono.

EL&N

Myślę, że EL&N bije na głowę inne kawiarnie swoją nietuzinkową estetyką. Ważne natomiast, by ładna okładka szła w parze z ładną zawartością, a EL&N nie tylko wygląda, ale przede wszystkim smakuje.

You May Also Like