Na weekend: Uroczy apartament nad morzem w St. Leonards

Bardzo mnie cieszy ten nieoczekiwany powrót weny do blogowania, bo przez przeprowadzkę blog i Instagram poszły w odstawkę i jak bez ciągłej obecności na Instagramie dobrze mi się żyje, tak za pisaniem tęskniłam baaaardzo. I zamierzam teraz ten nagły przypływ energii wykorzystać na maksa 😉

Nie wiem, czy świętujecie Walentynki, czy może uważacie, że ten przesłodzony dzień, kiedy nawet z lodówki wyskakują Wam pluszaki z nadrukami ”I love you”, a czerwone róże kosztują tyle, co wakacje na Gran Canarii, to nikomu niepotrzebne ”święto”- ale dla mnie każdy powód jest dobry, by wsiąść w samochód i wyruszyć w nowe miejsce.

Zwykle zwiedzając Anglię skupiamy się na Kornwalii (którą kocham i uważam, że jest najpiękniejszym miejscem w Wielkiej Brytanii) lub Walii (która jest na drugim miejscu mojej top listy) i choć najchętniej wracałabym właśnie w te ukochane, sprawdzone miejsca, to jednak chęć odkrywania innych części Anglii zwyciężyła i wyruszyliśmy do St Leonards – miejscowości w Hastings w hrabstwie East Sussex.

Są podczas planowania podróży takie sytuacje, na które niestety nie mamy wpływu i jedną z nich jest pogoda. Choć my należymy raczej do tych szczęściarzy, którym pogoda prawie nigdy nie psuje planów na wyjazdach, tak tym razem potworny sztorm unicestwił zwiedzanie. Na szczęście apartament w którym się zatrzymaliśmy był tak cudowny i klimatyczny, że nawet nie było nam żal, że byliśmy zmuszeni spędzić w nim prawie cały weekend.

REGENCY SEAFRONT APARTMENT

Apartament Regency mieści się na głównej ulicy, na przeciwko morza, w starej, wiktoriańskiej kamienicy. W mieszkaniu znajdują się dwie sypialnie z podwójnymi łóżkami, salon z kuchnią i łazienka. Apartament jest przepięknie urządzony, totalnie w moim stylu, rustykalne wnętrza z nadmorskimi akcentami, ogromne okna z widokiem na morze i… biblioteczka z całą masą książek, raj na ziemi 😉

Mieszkanko jest czyste, jasne i ciepłe. Posiada wszystkie niezbędniki tj. kawę, herbatę, mleko, chleb, masło, w pełni wyposażoną kuchnię i fajne kosmetyki do kąpieli 😉

Aktualna cena za noc wg. Airbnb to ok. 100f z wliczoną opłatą za sprzątanie.
Apartament jest bardzo popularny, więc radzę rezerwować ze sporym wyprzedzeniem – szczególnie latem.

W sobotę rano wstaliśmy wcześniej, bo tylko wtedy aplikacja pokazywała bezchmurne niebo, mieliśmy więc kilka godzin na spacer po St Leonards.

Na głównej ulicy znajduje się ciąg kolorowych domków i kilka sklepów z antykami. Idąc główną ulicą dochodzimy do niewielkiego, ale bardzo uroczego centrum miasta gdzie znajdziemy kilka sieciówek, stragany i parę przeuroczych kawiarni – jedną z nich pokochałam gdy tylko ujrzałam przez szybę, jaki ma wspaniały wystrój, ile tam jest książek!

Hanushka Coffee House

Przytulna kawiarenka, do której z pewnością warto wpaść na kawę, ciasto i coś do czytania 😉

St Leonard’s to idealne miejsce dla tych, którzy lubią spacery po plaży, kino, teart, lubią czytać i odpoczywać. Nie wskażę Wam żadnych klubów, bo ja nie z tych 😉 ale polecam butikowe Kino-Teatr, King’s Road (coś dla fanatyków antyków i secondhandów) i spacer wzdłuż Hastings Pier (tu znajdziecie między innymi kolorowe budki plażowe).

St Leonards mieści się 17 mil od Eastbourne i 40 mil od Brighton, więc jeśli wybieracie się do Hastings (St Leonards) na dłużej, to polecam wybrać się na wycieczkę właśnie tam.

You May Also Like