Północna Kornwalia: Sielska chatka z klimatem i podróż malowniczym wybrzeżem.

Po tych kilku miesiącach w zamknięciu, podróże znaczą więcej, niż kiedykolwiek wcześniej. Po prostu bardziej się je docenia i dostrzega szczegóły. Zapach powietrza po deszczu i szum morza, który teraz wydaje się być jeszcze bardziej kojący...

Woolacombe beach
Woolacombe beach

Zwiedziliśmy już sporą część Kornwalii, między innymi St Ives, Mousehole, Land’s End, Polperro, Looe itd. a ja wciąż wracam tam z ogromnym podekscytowaniem i pewnością, że i tym razem mnie nie zawiedzie. W ubiegły weekend zwiedziliśmy kilka miejsc w północnej Kornwalii i nocowaliśmy w pięknym, nietypowym miejscu, ale o tym za moment.

Najpierw chciałabym jednak odpowiedzieć na parę pytań związanych z podróżowaniem po pandemii, które Was nurtują i pojawiają się w mojej skrzynce najczęściej:

Czy podróżowanie w chwili obecnej jest dobrym pomysłem?

Zważając na to, że niektóre ograniczenia zostały, bądź zostaną zniesione od 4-6 lipca (w UK), a gospodarka powoli się odmraża i świat w pewnym sensie wraca do normy, to niestety.. wciąż jeszcze normalnie nie jest. Nie bez powodu wybraliśmy nocleg z dala od innych ludzi i podróżowaliśmy po najmniej zatłoczonych plażach. Zwłaszcza teraz – latem, ludziom ciężej zaakceptować perspektywę spędzania pięknych, słonecznych dni w domu a ja doskonale to rozumiem.

Woolacombe beach

Wiele osób (w tym ja) wstrzymuje się od podróżowania samolotem w celach turystycznych, w obawie przed niepożądanymi niespodziankami jak chociażby przymusowa kwarantanna. Ciężko cokolwiek przewidzieć, niektóre kraje zniosły kwarantannę, a po kilku dniach ponownie wznowiły obostrzenia, to jak loteria. Więc aby uniknąć niepotrzebnego stresu, postanowiliśmy póki co podróżować samochodem wyłącznie po UK. Cała ta sytuacja i ”nowy wymiar” podróżowania z pewnością nie jest łatwy, szczególnie dla nomadów, którzy urodzili się z plecakiem na plecach i paszportem w dłoni.

Ja niemal każdego dnia podczas kwarantanny budziłam się z wyrzutami sumienia, że ucieka mi czas, którego nikt mi nie zwróci. W normalnych okolicznościach pewnie dodawałabym kolejną pinezkę na mapie google, z nowego miejsca na świecie… tym czasem siedziałam w domu, a czas uciekał, potęgując frustrację i niepewność.

Turystyka, restauracje, kawiarnie, plaże:

Na pozór mogłoby się wydawać, że wszystko wraca do normy, ale rzeczywistość weryfikuje te złudne nadzieje. Obawiam się, że minie sporo czasu, nim turystyka stanie z powrotem na nogi. Na przykład urlop mojego brata, zabukowany na drugą połowę lipca (do Grecji) został anulowany w ostatniej chwili, ze względu na to, że większość atrakcji turystycznych pozostaje zamknięta do odwołania, a także bary & dyskoteki nie zdołają dostosować się do zasad (ciężko sobie wyobrazić imprezowiczów utrzymujących dystans na dyskotece, prawda?)

Tintagel

A jak wygląda sytuacja w Kornwalii?
Niektóre kawiarnie/restauracje oferują jedzenie na wynos, ale podczas naszego pobytu spora część była zamknięta, więc polecam zabrać ze sobą prowiant, zwłaszcza jeżeli wybieracie się w kilkudniową podróż. Według najnowszych danych, restauracje, puby i kawiarnie będą mogły ponownie otworzyć drzwi i przyjmować klientów od 4 lipca, ale przypuszczam, że przez ograniczenia, kolejki do restauracji i kawiarni będą przeogromne.

Jeśli chodzi o plaże… media nieco wyolbrzymiają sytuacje, pokazując największe w historii tłumy plażowiczów. Ale spójrzmy wstecz: rok 2019, upały, środek lata – jak wtedy wyglądały plaże? Nie było gdzie szpilki wcisnąć, takie tłumy. W tym roku – mimo pandemii – najgorętsze dni w roku wyglądały podobnie. Oczywiście w obecnej sytuacji nie zachęcam Was do odwiedzania najpopularniejszych plaż (Blackpool, Bormouth etc.), nie trzeba być Einsteinem, aby domyślić się, że to właśnie tam ludzi będzie najwięcej. Ale Brighton to nie jedyna plaża w Anglii…

Newquay

Na żadnej z odwiedzonych przez nas plaż nie było tłumów… więc da się ich uniknąć, jak widać, nawet w weekend i nawet w miejscach tj Tintagel czy Newquay. Nie spotkałam też nikogo, kto nie utrzymywałby 2-metrów odstępu. Z kolei nie widziałam ani jednej osoby w masce.

Newquay

Nie bałaś się o ewentualne zarażenie?

Właśnie dlatego wybraliśmy airbnb z dala od świata. Wierzcie mi, właściciele robią wszystko, aby zapewnić swoim gościom bezpieczny pobyt, zależy im na tym, bo pandemia przyniosła im ogromne straty. Airbnb daje możliwość kontaktu z wynajmującym, więc zanim zarezerwujecie pobyt, możecie napisać do właściciela, który rozwieje Wasze obawy odnośnie czystości i procedur Post-Covid.
Czy pobyt w chatce w środku lasu naraża mnie na zarażenie bardziej, niż zakupy w supermarkecie? Myślę, że odpowiedź jest prosta.

Polzeath

Pogoda w Kornwalii

”Kiedy najlepiej jechać, żeby trafić na ładną pogodę?” – pytacie. A ja powiem tylko, że pogoda w Kornwalii jest nieprzewidywalna przez cały rok, taki jej urok, więc radzę polubić się z deszczem! 😉 Podczas naszego 3-dniowego pobytu, do pełnego pakietu zabrakło tylko śniegu, bo reszta: upały, mżawka, 30 stopni, ulewa, a potem 13 stopni i silny wiatr – towarzyszyły nam na zmianę przez cały czas. Koniecznie zabierzcie ze sobą odpowiednie ubrania i obuwie. Trochę zabawnie wygląda pakowanie torby na wakacje w Kornwalii: kalosze, strój kąpielowy, kurtka przeciwdeszczowa, sweter i letnia sukienka – zapewniam jednak, że to wszystko Wam się przyda.

Bluebell Shepherd’s Hut

To tutaj zatrzymaliśmy się na czas podróży. Pokazywałam Wam to miejsce we wpisie: Unique Stays – UK i gdyby nie wybuch pandemii, bylibyśmy tam już w kwietniu, na moje urodziny. Bez wątpienia jest to najbardziej nietypowe miejsce, w jakim mieliśmy przyjemność nocować, przygoda życia, której nie zastąpi pobyt w żadnym 5* hotelu.

Bluebell Shepherd’s Hut

Sielska chatka wśród pól, pastwisk i zieleni. Śpiew ptaków o poranku, beczenie owieczek, świeże powietrze, brak zasięgu i internetu. Istna sielanka! Sama chatka jest przeznaczona dla max 2 osób, w środku znajdziemy kominek, łóżko, mikro-kuchnię, stół i krzesła. Na zewnątrz hot tub, grill, prysznic i wychodek 😉 Cudowne, że takie miejsca istnieją, wiecie, w czasach gotowców i wygody, fajnie przenieść się w inną, dawną rzeczywistość.

Teren, na którym znajduje się chatka należy do ”Cornish Tipi Holidays”, młodych, radosnych hipisów zarażających pozytywną energią! Na stronie można wynająć miejsce kempingowe lub tipi (namiot indiański). Na terenie Cornish Tipi znajduje się również ogromny obszar lasów i piękne jezioro.

Chatkę, w której zatrzymaliśmy się my, zarezerwujecie tutaj: klik ale Shepherd’s huts znajdziecie także w innych rejonach Anglii na stronie https://www.freerangeescapes.co.uk/

£34 zniżki dla nowych użytkowników Airbnb, zarejestruj się klikając w link: tutaj.

Bardzo, bardzo polecam! Piękne miejsce i wyjątkowe doświadczenie 🙂

Podróż wzdłuż wybrzeża Atlantyckiego

Niby jadą odpocząć, a przejechali 3000 mil (to jak podróż z Birmingham do Warszawy i z powrotem!) Oto cali my 😉

Przez weekend udało nam się odwiedzić Mortehoe (Woolacombe beach), Tintagel (Merlin’s Cave), Newquay, Port Isaac i Polzeath. Największe wrażenie zrobił na mnie zdecydowanie Tintagel, mimo tego, że główne atrakcje (jak Tintagel Castle) były zamknięte. Najbardziej i tak zawsze zachwyca natura, piękne klify, uderzająca o nie turkusowa woda i schody prowadzące wprost do morza, ahh!

W Port Isaac najbardziej urzekło mnie przeurocze miasteczko, a w Newquay Australijski klimat, masa surferów w rożnym wieku (widziałam 60 letnią panią, śmigającą na desce i kilkuletnie dziecko parę metrów dalej, no super widok!). Z kolei Woolacombe Beach zaliczam do moich ulubionych plaż, wydmy, złocisty piasek i taki spokój, że można się wsłuchać we własne myśli.

Myślę, że zdjęcia mówią same za siebie 😉

You May Also Like