Walia: Sielski domek na drzewie

Nigdy nie ukrywałam, że noclegi w podróży są dla mnie bardzo istotne, bo choć w rzeczywistości nigdy nie spędzam w hotelach wiele czasu, to lubię uczucie powrotu z całodniowego zwiedzania do miłego miejsca. Zapytana o mój typ idealnego noclegu, nie potrafiłabym się określić, bo stawiam na różnorodność. Czasem to luksusowe, pięciogwiazdkowe hotele z widokiem na tętniące życiem miasto, a czasem zbite ze starych desek chatki w środku lasu, daleko od cywilizacji, bez podstawowych udogodnień. Istnieje tylko jeden warunek – musi być wyjątkowo!

Szczyt szczęścia to znalezienie takiego noclegu, który łączy naturę z odrobiną luksusu – i taki jest właśnie domek, który chcę Wam pokazać w tym wpisie.

Usytuowany w południowo-zachodniej Walii, Owl’s Nest Treehouse jest jednym z najpiękniejszych miejsc, w jakich miałam przyjemność gościć. Jest to miejsce nowe, zbudowane zaledwie kilka miesięcy temu, ale już za chwilę ma się ukazać w materiale na Discovery Chanel, dlatego cieszę się, że udało mi się je znaleźć jeszcze zanim stanie się rozchwytywane.

Las, natura, śpiewające ptaki, słońce przebijające się przez zielone liście drzew, beczenie owiec, szum pobliskiego strumienia i pianie kogutów o świcie – scenariusz jak z bajki, a wydarzył się naprawdę.

Dom jest niewielki, ma jedną sypialnię, pokój gościnny, kuchnię i łazienkę – pomieści max 4 osoby. Pięknie udekorowany, przytulny, dobrze zagospodarowany. W środku znajdziemy wszystko, czego możemy potrzebować podczas pobytu (w pełni wyposażona kuchnia, pościel, ręczniki, bieżąca woda). W salonie kominek, który dodaje klimatu chłodnym wieczorom. I taras, na którym poranna kawa smakuje wyjątkowo. Drewniany most na linach, którym trzeba przejść, by dostać się do domku. BARDZO pomocny, serdeczny Host, który wraz z rodziną mieszka na terenie Owl’s Nest. Ja bardzo doceniam właścicieli, którzy wychodzą poza utarte schematy, dbają o samopoczucie i wygodę swoich gości i zawsze służą pomocą, dlatego tak bardzo podobało mi się to miejsce.

Lokalizacja / pobliskie plaże

Owl’s Nest znajduje się z dala od miasta, najbliższy supermarket jakieś 20min samochodem, ale radzę zrobić zakupy na cały okres pobytu, bo drogi są bardzo wyboiste, wąskie, choć sama trasa przepiękna.

Pobliskie plaże (ok. godziny do 2h drogi) to: New Quay, Llangrannog, Pendine, Tenby, Lydstep, Whitesands Bay i Three Cliffs Bay – możecie o nich przeczytać w moim wpisie tutaj.

Gdzie zjeść?

The Hangout – (35 min) Niesamowity klimat, genialne jedzenie, barwnie, boho, bardzo polecam! Na hali oprócz restauracji znajduje się mini-market z unikatowymi przedmiotami handmade i nie tylko.

Harbourmaster – 40 min

Dexters Steakhouse – 20 min

Lolfa Cafe – 25 min

Daffodil at Penrhiwllan – 18 min

You May Also Like